Walentynki … Trudno nie mówić dziś o miłości. Dla niektórych to kicz i komercja z cekinami, pluszem i maskotkami „I love you”, dla innych to okazja do refleksji nad miłością, a jeszcze dla innych to dzień jak każdy inny.

Każdy ma prawo do swojego podejścia do tego walentynkowego szaleństwa i przeżywania go na swój sposób. Można celebrować i cieszyć się pozytywnymi emocjami, albo omijać szerokim łukiem – i to też jest w porządku.

Dla wielu Walentynki nie są świętem miłości ani jej wyznacznikiem. Nie przypisują temu dniu szczególnej wagi. Uważają, że święto miłości jest wtedy, gdy miłość zwycięża!

23 stycznia, 16 czerwca, szary 7 listopada… To też mogą być „Walentynki”, jeśli miłość pokonuje przeciwności. Zawsze, gdy rodzi się i triumfuje miłość, mamy „Walentynki”, święto i fanfary!

Walentynki: Czym jest miłość?

Nie ma na to definicji, ale przytoczymy słowa naszych czytelników, którzy napisali, czym dla nich jest miłość.

„Mówi się, że jest najważniejsza na świecie, przenosi góry i nawet śmierć jej niestraszna… Jeśli ktoś takiej miłości doświadcza, dotknął szczęścia”.

„Wierzę, że miłość wydobywa z człowieka to, co najpiękniejsze, przywraca wiarę w sens życia, daje poczucie szczęścia, ale może też przysporzyć cierpienia. Granica jest cienka”.

„Miłość bywa utożsamiana z cielesnością, poświęceniem lub zatraceniem siebie. Może być wielka, namiętna, bezkresna, „czysta”, na zawsze, mimo wszystko…”.

Według psychologa Bogdana Wojciszke miłość dzieli się na etapy:

  1. Zakochanie
  2. Romantyczne początki
  3. Związek kompletny
  4. Związek przyjacielski
  5. Związek pusty

Pierwsze trzy fazy napędza namiętność, resztę zaangażowanie i intymność. To teoria, ale życie potrafi zaskoczyć i zburzyć teorie naukowców.

Jeśli miłość to motyle w brzuchu, a co zostaje, gdy odlecą? Może wtedy pojawia się przywiązanie? Może zamiast motyli przypływają spokojne łabędzie?

Walentynki: Co to znaczy? Czy prawdziwie kocha się tylko raz? Czy pierwsza miłość jest tą jedyną?

Odpowiedzmy sobie na pytania:

Czy naprawdę mnie kochasz? Czy chcesz ze mną spędzać czas? Czy mogę mówić o swoich błędach? Czy będziesz przy mnie w trudnych chwilach? Czy będziesz ze mną, gdy zachoruję? Czy nadal będę najpiękniejsza, gdy pojawią się zmarszczki? Każdy zna odpowiedzi z własnego życia.

A miłość do siebie? Jest bardzo ważna! Miłość do siebie to baza do ofiarowania innym tego, co w nas najpiękniejsze. Kochając siebie, rozumiemy znaczenie wolności, przestrzeni do marzeń, realizacji, i wybaczenia.

Wracając do Walentynek…

Życzymy wszystkim, byśmy mieli je każdego dnia. Mówmy partnerom, że ich kochamy. Choć gesty są ważne, czasem potrzeba usłyszeć „kocham cię”. To wyznanie może po latach sprawić, że nasze serce zadrży.

Dla tych, którzy dziś czują się smutni… Walentynki to tylko data, symbol, nie wyznacznik! Nie wiadomo, kiedy przeżyjesz „Walentynki” swojego życia. Miłości nie da się przewidzieć ani zaplanować.

Bez względu na wiek, staż związku, doświadczenia, rozczarowania, rutynę… Niech będzie szczera i wzajemna.

Na koniec…

Tosia, lat 5:

„Miłość to takie coś, gdy czujesz, że jest ci ciepło, gdy widzisz kogoś i cieszysz się, że ten ktoś jest. Chcesz, by był z tobą do końca świata, śmiał się z tobą, robił herbatkę z cytryną, głaskał i mówił, że jesteś jego słoneczkiem.”

Inbound7202137593106781011

Czytaj też: Kim jest Sara Egwu James? Skąd taka siła głosu, w tak małej osobie? – wywiad z Sarą z roku 2020.