Jest takie miejsce na mapie powiatu słubickiego, które sprawia wrażenie jakbyśmy trafili na sam koniec świata. Dookoła lasy, tuż obok przepływająca Pliszka, a na dokładkę opuszczona przed laty fabryka. Obrazu dopełnia ślad po dawnej linii kolejowej, która niegdyś łączyła pobliską Cybinkę z Kunowicami. Nie, to nie Silent Hill, to Koziczyn.
Na „dzień dobry” rzecz jasna warto ustalić położenie naszej dzisiejszej „bohaterki”. Liczący sobie zaledwie garstkę mieszkańców Koziczyn to miejscowość, która znajduje się na obszarze gminy Cybinka. Powiedzieć, że to wieś leżąca na uboczu, to tak jakby nic nie powiedzieć. Do Koziczyna dotrzemy bowiem na dobrą sprawę tylko jedną drogą, która w dodatku pamięta końcówkę XIX wieku. Jeśli chodzi natomiast o miejscową faunę i florę, to wieś otoczona jest przede wszystkim przez bory sosnowe, które zamieszkiwane są przez niezliczoną ilość ssaków, płazów i owadów, spośród których wymienić można m.in słynnego jelonka rogacza będącego największym występującym w Polsce chrząszczem.

Wyprodukujmy sobie papier
Najwcześniejsza historia Koziczyna jest ściśle związana z powstaniem miejscowej fabryki papieru, której początków należy upatrywać mniej więcej w połowie XIX-tego stulecia. Dlaczego właśnie tutaj, na zupełnym odludziu zdecydowano się na realizację takiego przedsięwzięcia? Odpowiedź wydaje się być prosta- nieograniczony dostęp do taniego drewna oraz wody. Wiemy, że początkowo jednak produkcja szła dość opornie. W pierwszych latach swojej działalności zakład wytwarzał zaledwie pół tony papieru dziennie, a więc stanowczo za mało, aby inwestycję można było uznać za opłacalną. Sytuacja zmieniła na lepsze wraz z założeniem w pobliskiej Cybince (przed wojną Ziebingen) kopalni węgla kamiennego. Dzięki zastosowaniu nowego typu maszyn parowych udało się zwiększyć produkcję aż kilkukrotnie. W roku 1861 przynosząca coraz większe zyski fabryka stała się własnością niejakiego Paula Steinbocka, po którym interes przejęli jego synowie- Fritz oraz Walter. Dawny Koziczyn rozkwitał w najlepsze!

Koleją z Kunowic do Cybinki
Początek XX wieku to zdecydowanie najlepszy okres w historii Koziczyna. To właśnie wówczas powstaje połączenie kolejowe, które łączy ówczesną Cybinkę z Kunowicami. Co ciekawe, z linii tej korzystano jeszcze długo po wojnie. Do roku 1966 obsługiwano tutaj przewóz pasażerski, zaś towarowy aż do roku 2000. Najcenniejszym jednak miejscowym zabytkiem pozostaje dawna willa. Budynek, pomimo tego, że dziś opuszczony, to w dalszym ciągu zachwyca i robi niepowtarzalne wrażenie.

Tajemnice III Rzeszy
Mało kto o tym wie, ale Koziczyn to miejscowość mająca również i swe mroczne sekrety, które skrywają miejscowe koszary. W przeszłości zabudowania te bowiem użytkowane były przez m.in. SS. Organizacja ta, jak wiemy zapisała się wyjątkowo czarnymi głoskami w historii ludzkości. Kto wie, świadkiem jakich okrucieństw mógł być w owym czasie Steinbockwerk…

Współczesne Silent Hill
Współcześnie wieś sprawia wrażenie opustoszałej, choć pozostałości po fabryce, jak i willa znajdują się obecnie w prywatnych rękach. Na miejscu możemy jednak nabyć świeżą rybkę, gdyż miejscowi zajmują się utrzymaniem stawów i hodowlą. Oczywiście dojazd do samej wioski nie należy do najłatwiejszych, co na pewno nie ułatwia życia mieszkańcom. Z drugiej strony takie najwidoczniej uroki naszego powiatowego Silent Hill…
Zdjęcie nagłówkowe: Willa w Koziczynie na przedwojennej fotografii
Źródła:
- cybinka.pl
- sadowlubuskie.weebly.com
























