Ulica 1-go Maja w Słubicach, wzdłuż ogródków działkowych Jutrzenka, stała się miejscem niechlubnego zjawiska. Wzdłuż chodnika można dostrzec porzucone worki z odpadami , zdarzają się też opony. Problem nielegalnego pozbywania się śmieci w tej okolicy narasta z każdym rokiem, a za sprzątanie tak naprawdę płacą wszyscy mieszkańcy.

– Mimo że teren, na którym gromadzone są odpady, nie należy do gminy, to właśnie Gmina Słubice corocznie zleca sprzątanie takich nielegalnych wysypisk. Koszty tych działań pokrywane są z budżetu gminy, co oznacza, że są finansowane z podatków mieszkańców. Co gorsza, z roku na rok kwota przeznaczana na te działania rośnie, sięgając już kilkuset tysięcy złotych- tłumaczy Artur Smoleński, szef słubickiego Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych.

Jak jednak widać, zamiast wyrzucać odpady do swoich pojemników lub dostarczać je do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK), niektórzy mieszkańcy wybierają łatwiejszą, choć nielegalną drogę.

– Wystarczy zanieść odpady do swojej wiaty na odpady lub do PSZOK, aby było czyściej i taniej dla wszystkich – podkreśla A. Smoleński. – Czy osoby wyrzucające odpady w takich miejscach poniosą konsekwencje, czy nadal będą się czuć bezkarnie, a ludzie, którzy przestrzegają porządku płacić będą ze swoich podatków za sprzątanie po takich osobach ? – pyta.

Czy uda się zahamować rosnące koszty i przywrócić porządek na ulicach Słubic? Czas pokaże, jednak kluczowa jest współpraca wszystkich mieszkańców. Jeśli zauważycie, że ktoś w takich miejscach wyrzuca odpady reagujcie.

Czytaj też: Policjanci wybili szybę by ratować pijaną kobietę