Do naszej redakcji zgłosiła się czytelniczka zaniepokojona informacją, że gmina Słubice planuje wprowadzić nowy sposób naliczania opłat za śmieci – w oparciu o zużycie wody. Obecnie stawki ustalane są na podstawie liczby mieszkańców w danym gospodarstwie domowym i wyglądają następująco: gospodarstwo jednoosobowe – 28 zł, dwie osoby – 59 zł, powyżej dwóch osób – 105 złotych. W praktyce oznacza to, że jeśli w mieszkaniu lub domu żyje więcej niż trzy osoby, rachunki nie rosną.
Jak udało nam się ustalić, temat faktycznie pojawił się podczas spotkania radnych z panią burmistrz Marzeną Słodownik, która – jak mówi nam przewodniczący Rady Miejskiej w Słubicach, Grzegorz Cholewczyński – zaproponowała sposób naliczania opłat za śmieci w oparciu o zużycie wody.
– Nie ma na razie takich planów, ale mieliśmy jedno spotkanie w tej sprawie. Została nam przedstawiona propozycja ewentualnych opłat i kosztów związanych z gospodarką odpadową, ale żadnych decyzji w tej sprawie nie ma – podkreśla przewodniczący.
– Będziemy o tym jeszcze rozmawiać w październiku. W tej chwili system jest nieszczelny i zastanawialiśmy się, co zrobić, żeby go uszczelnić. Była mowa właśnie o tym, że jedną z metod mogłoby być naliczanie opłat od metra sześciennego wody dla zabudowań wielomieszkaniowych, ponieważ tam mieszkańcy nie podają prawdziwej liczby osób zamieszkujących i prowadzi to do tego, że uczciwi mieszkańcy płacą za nieuczciwych i trzeba z tym w końcu skończyć. Nie może tak być, że ludzie wynajmują na tzw. papierze swój lokal dla jednej osoby, a faktycznie mieszka tam np. pięć osób, i te pięć osób wytwarza odpady, a płaci się tylko za jedną, to jest patologia i trzeba położyć temu kres. Ale powtarzam – żadnych decyzji jeszcze nie podjęto.
Naliczanie opłat za odpady według zużycia wody pozwoli ograniczyć problem zaniżania faktycznej liczby osób zamieszkujących dane gospodarstwa.
– Będziemy szukać dobrych i skutecznych rozwiązań dla naszych mieszkańców – dodaje G. Cholewczyński.
„Temat pozostaje na etapie otwartej dyskusji”
– Spotkanie miało charakter otwartej dyskusji na temat możliwych wariantów naliczania opłat za odbiór odpadów komunalnych. Nie zakończyło się podjęciem żadnych decyzji – potwierdza rzeczniczka Gminy Słubice Katarzyna Pazurkiewicz. – Pani Burmistrz nie przedstawiła żadnej konkretnej propozycji w tej sprawie, ani też nie opowiedziała się za żadnym z rozwiązań – dodaje.
Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, Rada Miejska może przyjąć jedną z czterech metod ustalania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi:
• na podstawie liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość,
• na podstawie ilości zużytej wody,
• na podstawie powierzchni użytkowej lokalu,
• jako stałą stawkę za gospodarstwo domowe.
– Wszystkie wymienione warianty są obecnie analizowane, a ich zalety i wady szczegółowo omawiane z radnymi. Temat pozostaje na etapie otwartej dyskusji – zarówno w zakresie metody naliczania opłat, jak i potencjalnych stawek – podkreśla K. Pazurkiewicz.
Gmina z roku na rok dopłaca więcej
Brak podwyżek stawek oraz malejąca liczba osób zgłaszanych do systemu spowodowały, że w ostatnich latach gmina musiała coraz więcej dopłacać do gospodarki odpadami z własnego budżetu.
2021 r. – koszty systemu wyniosły 5 263 876,41 zł, a konieczna dopłata z budżetu gminy sięgnęła 389 871,24 zł,
2022 r. – koszty wzrosły do 5 659 764,77 zł, dopłata wyniosła 63 714,38 zł,
2023 r. – wydatki osiągnęły 6 513 431,04 zł, a dopłata z budżetu gminy – 351 422,92 zł,
2024 r. – koszty sięgnęły już 7 117 553,26 zł, a dopłata była rekordowa i wyniosła 939 221,85 zł.
Opinie mieszkańców Słubic
– Krytycznie podchodzę do pomysłu naliczania opłat za odpady komunalne w oparciu o zużycie wody. Trudno zrozumieć, co zużycie wody ma wspólnego z ilością wytwarzanych śmieci. Uważam, że takie rozwiązanie byłoby szkodliwe i niesprawiedliwe zarówno dla mieszkańców, jak i dla firm działających na naszym terenie. W praktyce może to oznaczać, że mieszkańcy otrzymają niższe rachunki za wodę, ale jednocześnie wyższe za odpady. Oszczędzanie wody mogłoby przełożyć się na spadek przychodów firmy wodociągowej, co z kolei mogłoby skutkować podwyżkami cen za wodę – mówi mieszkanka Słubic Krystyna Skubisz.
– Nie zgadzam się także z obecnym systemem opłat, gdzie w przypadku trzech i więcej osób w gospodarstwie obowiązuje jedna stawka. W mojej ocenie odpady komunalne powinny być naliczane od faktycznej liczby mieszkańców. Jeżeli ktoś uchyla się od płacenia, nie możemy ponosić odpowiedzialności za takie osoby w postaci wyższych opłat. To po prostu niesprawiedliwe wobec uczciwych mieszkańców – dodaje.
Podobne zdanie ma inna mieszkanka Słubic:
– Naliczanie opłat za śmieci według zużycia wody to chyba jakiś żart! Przecież są inne sposoby, aby sprawdzać faktyczną liczbę mieszkańców w gospodarstwach domowych i skutecznie egzekwować opłaty od każdego. Administratorzy powinni rzetelnie kontrolować stan mieszkańców, zamiast przerzucać odpowiedzialność na wszystkich – mówi oburzona pomysłem pani Natalia. I dodaje żartem:
– Jak teraz wszyscy zaczną oszczędzać na wodzie, to dopiero gmina będzie dopłacała do interesu…
Kolejna mieszkanka musiała dłużej zastanowić się nad odpowiedzią, analizowała „za” i przeciw”, jednak jej argumenty przekonały ją, iż woda nie powinna być wyznacznikiem produkcji odpadów.
– Mam mieszane uczucia co do tej zmiany. W naszej 4-osobowej rodzinie zużycie wody jest spore – mąż i syn trenują sport, więc codziennie piorę osobno ich stroje, a do tego mamy małe dziecko. Zdarza się, że robię nawet pięć prań dziennie. Jednocześnie śmieci produkujemy naprawdę niewiele – używamy nawet pieluch wielorazowych, żeby było bardziej ekologicznie. Dlatego trudno mi zaakceptować, że to woda ma być wyznacznikiem ilości odpadów, bo te rzeczy po prostu się nie pokrywają.
– A co z osobami, które zużywają dużo wody na podlewanie ogrodu? Przecież to w ogóle nie generuje śmieci. U mnie w domu dodatkowo pijemy tylko wodę butelkowaną, a mimo to rachunek za wodę sięga około 400 zł miesięcznie. Moim zdaniem najbardziej sprawiedliwy byłby system rozliczania od osoby. Choć trzeba przyznać, że rodziny większe niż model 2+1 odczułyby to najmocniej – dodaje mieszkanka.
Dla kolejnego mieszkańca system rozliczeń według zużycia wody byłby wręcz idealny.
– Jestem zameldowany przy ul. Reja i tam płacę za odpady, choć sam tam nie mieszkam – zostały tylko moja mama i syn. Z żoną i dzieckiem wynajmujemy mieszkanie w innym miejscu i tam również złożyliśmy deklarację, więc płacę podwójnie – za dwa adresy. A żeby było ciekawiej, jestem kierowcą zawodowym i w domu spędzam średnio tylko osiem dni w miesiącu. To oznacza, że faktycznie produkuję śmieci jedynie przez te osiem dni. Dlatego dla mnie system opłat powiązanych z zużyciem wody byłby wręcz idealny – tłumaczy Gilbert Frechou.
Dębno: opłaty za śmieci według zużycia wody. Czy system się sprawdza?
Od lipca tego roku w Dębnie (woj. zachodniopomorskie) obowiązuje sposób naliczania opłat za odpady komunalne w oparciu o zużycie wody. Opłata wynosi 14,00 zł miesięcznie za każdy 1 m³ wody zużytej na danej nieruchomości. Zniżkę (0,40 zł za każdy m³ wody) mają właściciele domów jednorodzinnych, którzy posiadają kompostownik i kompostują bioodpady.
Czy rozwiązanie się sprawdza? Opinie mieszkańców są podzielone.
– Zdecydowanie tak. Jesteśmy z mężem we dwójkę, zużywamy bardzo mało wody i płacimy mniej za odpady niż w poprzednim systemie. Jesteśmy bardzo zadowoleni – mówi spotkana na mieście pani Anna Szczepańska.
Inna mieszkanka nieco inne zdanie:
– Zużywamy dużo wody. Jesteśmy rodziną wielodzietną. Są dzieci i jest młodzież, która potrafi latem brać prysznic dwa razy dziennie. Teraz płacimy więcej niż wcześniej. Dla nas to wyszło mniej korzystnie – mówi pani Alicja.
A jak to wygląda ze strony gminy? Zapytaliśmy o to w Urzędzie Miejskim w Dębnie.
– Żeby się ustosunkować do pytania, musimy poczekać około roku. Zmiany wprowadziliśmy w lipcu, więc jest za wcześnie na podsumowania – wyjaśnia pracowniczka magistratu.
Boleszkowice: To najbardziej sprawiedliwa forma rozliczania
Od 2022 roku Gmina Boleszkowice samodzielnie realizuje zadania związane z gospodarką odpadami komunalnymi. Jak twierdzi gmina, obowiązujący system naliczania opłat, oparty na ilości zużytej wody w gospodarstwach domowych, był już wcześniej stosowany i został utrzymany jako najbardziej sprawiedliwa forma rozliczania.
Podstawą wyliczenia opłaty są wskazania wodomierza. W przypadku braku wodomierza stosuje się średnie zużycie wody, określone zgodnie z obowiązującymi uchwałami. Rozwiązanie to pozwala oszacować liczbę osób faktycznie zamieszkujących dane gospodarstwo, co wpływa na bardziej uczciwe i proporcjonalne naliczanie opłat.
„Z perspektywy kilku lat funkcjonowania tego systemu, Gmina ocenia go jako najbardziej sprawiedliwy spośród dostępnych metod naliczania opłat. Pomimo sporadycznych pytań mieszkańców dotyczących zależności między zużyciem wody a ilością wytwarzanych odpadów, pracownicy Urzędu Gminy na bieżąco udzielają wyjaśnień i starają się rozwiewać wszelkie wątpliwości. Wprowadzenie tego systemu pozwoliło nie tylko usprawnić rozliczenia, ale również zwiększyło świadomość mieszkańców w zakresie odpowiedzialnego gospodarowania zarówno wodą, jak i odpadami.” – czytamy w odpowiedzi na zadane pytania mailowe.
W woj. pomorskim również obowiązuje taki system
System opłat za odpady wg zużycia wody funkcjonuje w wielu miejscowościach województwa zachodniopomorskiego i pomorskiego. O wypowiedź poprosiliśmy mieszkańca gminy Kosakowo (powiat pucki, woj. pomorskie).
– Raz w roku, na początku stycznia, podsumowywane jest zużycie z poprzednich 12 miesięcy i wtedy naliczana jest opłata za odpady. Mi ten system odpowiada. Nie płacimy dużo, więc jest w porządku. Oczywiście, gdy przyjeżdżają goście na weekend, zużycie wody rośnie i wtedy automatycznie rośnie też opłata za odpady – mówi pan Mariusz.
To jedynie propozycja
Według zapowiedzi, w sprawie systemu gospodarki odpadami, rada miejska będzie rozpatrywać na przełomie października i listopada.
Na razie mieszkańcy mogą być spokojni, bo obecny system opłat pozostaje bez zmian, a ewentualne modyfikacje będą przedmiotem dalszych dyskusji radnych.
Czytaj też: Przebudowa ul. Piłsudskiego w Słubicach dobiegła końca























