W Słubicach zapadła decyzja sądu w sprawie Roberta Bąkiewicza, dotyczącej zgromadzenia, które odbyło się 8 marca na moście granicznym. Wydarzenie było zorganizowane pod hasłem „Sprzeciw wobec polityki migracyjnej prowadzonej przez rząd Donalda Tuska”. Organizatorem było Stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości, na którego czele stoi Robert Bąkiewicz. Usłyszał zarzut nielegalnego zgromadzenia oraz zakłócania ruchu w bliskości mostu granicznego. Sprawę umorzono.
Brak zgody na marsz i zmiana formy zgromadzenia
Jak informowały wcześniej władze miasta, burmistrzyni Słubic Marzena Słodownik nie wyraziła zgody na organizację marszu w pierwotnie planowanej formie. W odpowiedzi organizatorzy zdecydowali się zgłosić wydarzenie jako zgromadzenie w trybie uproszczonym, które nie wymagało formalnej akceptacji samorządu.
Początkowo manifestacja przebiegała spokojnie. Uczestnicy stali w jednym miejscu i wyrażali swoje poglądy poprzez skandowanie pojedynczych haseł, z czasem sytuacja jednak się zmieniła.
Blokada mostu i wstrzymanie ruchu
Mimo wcześniejszych zapowiedzi organizatorów, że zgromadzenie nie będzie zakłócać ruchu drogowego, część uczestników wyszła na jezdnię i zablokowała most graniczny. Doprowadziło to do czasowego wstrzymania ruchu i utrudnień komunikacyjnych na moście.
Właśnie ten element wydarzeń stał się przedmiotem postępowania prowadzonego przez słubicki sąd.
Sąd umorzył postępowanie
W poniedziałek 21 stycznia Sąd Rejonowy w Słubicach umorzył postępowanie w sprawie. Decyzja zapadła po analizie materiału dowodowego oraz okoliczności zgromadzenia.
Przed budynkiem sądu zgromadzili się przedstawiciele Ruchu Obrony Granic, którzy przyszli wyrazić wsparcie dla R. Bąkiewicza.
Po wyjściu z sądu Robert Bąkiewicz odniósł się do orzeczenia, komentując je w nagraniu dla I Love Słubice. Materiał wideo z jego wypowiedzią dostępny jest poniżej.
czytaj też: Bąkiewicz kontra Dubacki – słowne starcie w gabinecie burmistrzyni Słubic

























