Jan Mazurek z Cybinki, od blisko 40 lat związany z hodowlą gołębi pocztowych, odniósł kolejny sukces na arenie międzynarodowej. Jego ptaki zajęły 3. i 4. miejsce w finale IX edycji konkursu ZIMA, który odbył się 18 stycznia 2026 roku w Witnicy. To jedyne tego typu wydarzenie, które rozgrywane jest również w sezonie zimowym.
Blisko 40 lat pasji do gołębi pocztowych
Jan Mazurek swoją przygodę z gołębiami pocztowymi rozpoczął w 1981 roku. Przez lata konsekwentnie budował hodowlę, która dziś może poszczycić się licznymi sukcesami zarówno w zawodach krajowych, jak i międzynarodowych.
– Hodowla gołębi to pasja wymagająca cierpliwości i systematyczności. Każdy lot to sprawdzian przygotowania ptaka i doświadczenia hodowcy – podkreśla laureat konkursu.
Międzynarodowa rywalizacja w Witnicy
Zawody gołębi pocztowych polegają na jak najszybszym powrocie ptaka do własnego gołębnika z miejsca wypuszczenia.
– Uczestnicy przywieźli swoje gołębie już we wrześniu. Przez około dwa miesiące ptaki oswajane są z nowym miejscem, a następnie rozpoczynają loty treningowe. Polegają one na wywożeniu gołębi na określoną odległość i sprawdzaniu, jak szybko wracają do gołębnika – tłumaczy organizator zawodów Paweł Kucharski, który prowadzi główny gołębnik konkursowy w Witnicy (WG Witnica). W grudniu odbyło się 9 lotów treningowych.
Po etapie przygotowawczym przychodzi czas na loty konkursowe. W styczniu wyruszyły w trzy takie loty, które wyłoniły finalistów.
Twarde liczby i finałowe rozstrzygnięcie
Do IX edycji zimowych zawodów zgłoszono 562 gołębie. W finale wystartowało 248 ptaków, z których 170 powróciło do gołębnika. Gołębie wystartowały ze Słubic.
– Gołębie pana Jana Mazurka zajęły 3. i 4. miejsce, co jest dużym osiągnięciem przy tak silnej obsadzie – podkreśla Paweł Kucharski.
Zawody unikatowe w skali kraju
Zawody gołębi pocztowych zazwyczaj odbywają się w okresie od maja do października, jednak Witnica jest jedynym miejscem w Polsce, gdzie rywalizacja prowadzona jest także zimą.
Konkurs ma charakter międzynarodowy. Uczestniczą w nim hodowcy z Polski, Niemiec, Holandii, Belgii oraz Szwecji. To sprawia, że rywalizacja stoi na bardzo wysokim poziomie, a sukcesy lokalnych hodowców są tym bardziej warte podkreślenia.


























