Kilka dni temu informowaliśmy o tragicznym wypadku na przejeździe kolejowym przy ul. Transportowej w Słubicach, w którym zginął mężczyzna. Prokuratura Rejonowa w Słubicach przekazała nowe szczegóły dotyczące przebiegu zdarzenia oraz podjętych decyzji procesowych.
Do wypadku doszło 27 stycznia, po godzinie 19. Jak wynika z ustaleń śledczych, zdarzenie zostało dokładnie zarejestrowane przez monitoring.
Monitoring kluczowy dla decyzji prokuratury
– Nie wszczęto postępowania w tej sprawie, ponieważ z zabezpieczonego zapisu monitoringu wynika, że sam pokrzywdzony przyczynił się do tego, że stracił życie — informuje prokurator rejonowa w Słubicach Małgorzata Fila.
Jak dodaje, przesłuchano osoby, które wcześniej przebywały z mężczyzną. Z ich relacji wynikało, że od kilku dni zachowywał się on w sposób nietypowy.
– Świadkowie zeznali, że mężczyzna wyszedł z mieszkania przez okno w skarpetkach i koszulce na krótki rękaw, po czym wybiegł na zewnątrz – przekazuje prokurator.
Dramatyczny przebieg zdarzenia na przejeździe
Na nagraniu z monitoringu widać, jak mężczyzna biegnie w stronę przejazdu kolejowego w momencie, gdy opuszczają się szlabany. Początkowo wbiega na tory, po czym się cofa.
– W tym czasie na przejazd podjechał samochód ciężarowy. Mężczyzna próbował dostać się do kabiny kierowcy. Kierowca nie wiedział, co się dzieje, nie mówił po polsku i nie rozumiał intencji mężczyzny – relacjonuje Małgorzata Fila.
Kierowca próbował go odepchnąć, używając trzonka od szczotki do czyszczenia szyb. Wtedy mężczyzna oddalił się, a po chwili widząc nadjeżdżający pociąg ponownie wbiegł na przejazd.
Próba wejścia do pociągu zakończyła się tragedią
– Mężczyzna wbiegł pod opuszczone rogatki i próbował dostać się do pociągu przez drzwi. Skład poruszał się wolno, jednak podczas wchodzenia na stopnie poślizgnął się i wpadł pod pociąg – wyjaśnia prokurator rejonowa.
W wyniku odniesionych obrażeń mężczyzna zginął na miejscu.
Brak podstaw do wszczęcia postępowania
Prokuratura podkreśla, że analiza monitoringu oraz zgromadzonych zeznań nie wykazała udziału osób trzecich ani zaniedbań ze strony obsługi przejazdu czy maszynisty.
– W związku z jednoznacznym materiałem dowodowym nie było podstaw do wszczęcia postępowania karnego – podsumowuje Małgorzata Fila.
Mężczyzna był obcokrajowcem.
Czytaj też: Konsekwentne działania wobec cudzoziemców łamiących prawo


























