Wieczór poetycki Anny Łazdowskiej-Elińskiej, zorganizowany przez Stowarzyszenie Niezwyciężeni, okazał się czymś znacznie więcej niż spotkaniem literackim. To była głęboka, wielowymiarowa podróż przez emocje, codzienność i ludzką wrażliwość.
Poezja, która łączy ludzi
Spotkanie zatytułowane „..to co się sączy” przyciągnęło grono odbiorców, którzy mieli okazję nie tylko wysłuchać wierszy, ale także uczestniczyć w dialogu o emocjach i autentyczności. Wydarzenie poprowadził Robert Tomczak, inicjator projektu.
– Od początku zależało mi, by to spotkanie było dowodem na to, że nasza siła rodzi się tam, gdzie pozwalamy sobie na autentyczność i wzruszenie. Widząc pełną salę i skupienie uczestników, można było poczuć, że powstała przestrzeń, której wszyscy potrzebowali – podkreślił.
Jak zaznaczył, wydarzenie nie było jedynie promocją poezji, ale formą wspólnego przeżycia i budowania bliskości.
Wieczór poetycki Anny Łazdowskiej-Elińskiej – Intymna podróż przez emocje
Autorka, Anna Łazdowska-Elińska, zdecydowała się na nietypową formułę spotkania. Siedząc wśród publiczności, dzieliła się nie tylko swoją twórczością, ale także osobistymi refleksjami.
Wieczór został podzielony na dziewięć tematycznych etapów, które prowadziły uczestników przez różne stany emocjonalne- od codziennych doświadczeń po bardziej metaforyczne i refleksyjne obrazy.
– Pytania i emocje płynące z sali były dla mnie najpiękniejszą odpowiedzią. Poezja nabiera sensu wtedy, gdy znajduje odbicie w drugim człowieku – mówiła autorka.
Sztuka, która zostaje na dłużej
Spotkanie wzbogaciła oprawa wizualna w postaci nastrojowych grafik, które dopełniały przekaz poetycki i pomagały uczestnikom jeszcze głębiej zanurzyć się w atmosferze wydarzenia. Na zakończenie goście mogli sięgnąć po autorskie tomiki, zabierając ze sobą fragment tego doświadczenia.
Czytaj też: Bezpłatne wsparcie psychologiczne dla dzieci i rodziców w gminie Słubice. Nowy projekt w Kunowicach



































