Strefa Rodziny w Słubicach okazała się ogromnym sukcesem. W sobotę, 30 maja, Plac Bohaterów wypełnił się mieszkańcami, którzy przyszli wspólnie spędzić czas, skorzystać z bezpłatnych atrakcji i poczuć prawdziwie rodzinną atmosferę. Wydarzenie zostało zorganizowane przez grupę NaGłowie oraz ich przyjaciół.
Rodzinna atmosfera w centrum Słubic
Na Placu Bohaterów od samego początku nie brakowało atrakcji dla dzieci i dorosłych. Organizatorzy zadbali o bezpłatne warsztaty, dmuchańce, stoiska lokalnych stowarzyszeń i instytucji, a także poczęstunek dla uczestników.
Na mieszkańców czekały między innymi grillowane kiełbaski, domowe ciasta, lemoniada, zapiekanki oraz muzyka na żywo. Wszystko dostępne było całkowicie za darmo.
Za organizację wydarzenia odpowiadali mieszkańcy Słubic skupieni wokół grupy NaGłowie – Robert Tomczak, Jacek Kotuła oraz Daniel Krawczyk.
Skąd pomysł na Strefę Rodziny?
Jak podkreśla Robert Tomczak, inspiracją do stworzenia wydarzenia była potrzeba integracji mieszkańców i zachęcenia ich do wspólnego spędzania czasu.
– Widzimy, że coraz częściej brakuje rozmowy, relacji i czasu spędzanego razem. Ludzie są zapatrzeni w telefony, uciekają od siebie nawzajem. Chcieliśmy stworzyć miejsce, które będzie otwarte dla wszystkich i pozwoli mieszkańcom spotkać się, porozmawiać oraz pobyć razem – mówi organizator.
Przyznaje również, że organizacja wydarzenia wiązała się z pewnymi obawami.
– Działam społecznie od kilkunastu lat i wiem, że w Słubicach nie zawsze łatwo jest zachęcić mieszkańców do udziału w takich inicjatywach. Bałem się, że ludzie nie przyjdą i że osoby, które zaangażowały się w przygotowanie atrakcji, nie będą miały dla kogo ich organizować. Na szczęście myliłem się. Patrząc na to, co dzieje się na placu, mogę powiedzieć jedno – jest dobrze. Jesteśmy bardzo zadowoleni – podkreśla Robert Tomczak.
Warsztaty, dmuchańce i lokalne organizacje
Podczas wydarzenia dużym zainteresowaniem cieszyły się kreatywne warsztaty przygotowane przez galerię „Apoco” z Górzycy prowadzoną przez Edytę i Krzysztofa Danickich.

Na uczestników czekały również dmuchańce oraz stoiska wielu słubickich organizacji i instytucji, między innymi:
- Stowarzyszenia Nasza Mała Ojczyzna,
- Stowarzyszenia Niezwyciężeni,
- Środowiskowego Domu Samopomocy,
- Stowarzyszenia na rzecz zwierząt „Szarik”.

Każde z nich przygotowało własne atrakcje i aktywności dla mieszkańców.
Wszystko za darmo dzięki sponsorom
Organizatorzy od początku podkreślali, że zależy im na tym, aby każdy mógł uczestniczyć w wydarzeniu bez względu na sytuację finansową.
– Chcemy integrować słubickie społeczeństwo. Chcemy, aby ludzie poczuli, że to wydarzenie jest dla nich i że nie muszą przychodzić z portfelami, żeby dobrze się bawić – mówi Jacek Kotuła z grupy NaGłowie.
Jak dodaje, możliwość organizacji tak dużego wydarzenia była możliwa dzięki wsparciu sponsorów, wśród których znaleźli się Michał Mencel oraz firma Kastor.
Na imprezie obecny był również główny sponsor wydarzenia.
– O inicjatywie dowiedziałem się od Jacka Kotuły. Od razu uznałem, że warto wesprzeć tak wartościowy projekt. Takie wydarzenia budują lokalną społeczność i integrują mieszkańców – mówi przedsiębiorca Michał Mencel.
Strefa Rodziny pokazała, że mieszkańcy potrzebują takich wydarzeń
Frekwencja podczas Strefy Rodziny pokazała, że mieszkańcy Słubic chętnie uczestniczą w wydarzeniach integrujących lokalną społeczność. Na plac przychodziły całe rodziny, a dobra atmosfera towarzyszyła uczestnikom przez cały dzień.
Organizatorom należą się gratulacje za stworzenie miejsca, w którym najważniejsze były wspólne spotkania, rozmowy i budowanie relacji. Strefa Rodziny udowodniła, że czas spędzony razem wciąż ma ogromną wartość, a takie inicjatywy są mieszkańcom Słubic bardzo potrzebne.
Czytaj też: Gdy wrażliwość spotyka się z odwagą. Wyjątkowy wieczór poetycki „..to co się sączy” w Słubicach
































































