Remont miejskiego basenu w Słubicach od miesięcy pozostaje jedną z najbardziej komentowanych inwestycji w mieście. Zamiast oczekiwanego otwarcia obiektu mieszkańcy otrzymali kolejne opóźnienia, dodatkowe miliony złotych potrzebne na dokończenie prac oraz informacje o nieprawidłowościach wskazanych w raporcie Rady Nadzorczej Słubickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
To właśnie wokół tej inwestycji narosło wiele emocji. W mediach społecznościowych i przestrzeni publicznej pojawia się fala krytyki, a często także hejtu kierowanego pod adresem burmistrzyni Słubic Marzeny Słodownik. Wielu mieszkańców pyta również o odpowiedzialność władz miasta za błędy popełnione podczas realizacji inwestycji.
W rozmowie z nami burmistrzyni odnosi się do ustaleń raportu Rady Nadzorczej, wyjaśnia, dlaczego prezes SOSiR Ryszard Chustecki – odpowiedzialny za podpisanie umów z wykonawcą oraz prowadzenie inwestycji -nadal pełni swoją funkcję, mówi o planowanym audycie, dodatkowych kosztach dokończenia basenu oraz odpowiada na pytanie, czy sama czuje się współodpowiedzialna za obecną sytuację.
Renata Hryniewicz: Kiedy dokładnie otrzymała Pani raport Rady Nadzorczej SOSiR i jakie działania podjęła Pani po zapoznaniu się z jego treścią?
Marzena Słodownik: Otrzymałam raport w połowie grudnia. Po dokładnym zapoznaniu się z tym dokumentem zwróciłam się do Prezesa SOSiR o wyjaśnienia dotyczące poszczególnych kwestii wskazanych przez Radę Nadzorczą. W odpowiedzi otrzymałam memorandum przygotowane przez zewnętrzną kancelarię prawną. Oba dokumenty znacie państwo doskonale.
Czy zgadza się Pani z oceną Rady Nadzorczej dotyczącą braku należytej staranności ze strony prezesa SOSiR w zakresie prowadzenia inwestycji basenowej?
Przy tak dużych i strategicznych inwestycjach ryzyka są w naturalny sposób wpisane w cały proces realizacyjny, a błędy – choć oczywiście niepożądane – niestety się zdarzają. Rada Nadzorcza trafnie wskazała te elementy.
Dlaczego, mimo wskazywanych problemów i opóźnień, prezes SOSiR nadal pełnił i pełni swoją funkcję?
Kiedy rozpoczyna się inwestycję, bierze się odpowiedzialność za całość. Wiem, że w przestrzeni publicznej pojawia się wiele pytań o zasadność pozostawania prezesa na stanowisku. Jednak rozpoczęte czynności należy zakończyć – mam na myśli sprawozdanie za 2025 rok i rozliczenie zadań.
Czy miasto planuje wyciągnięcie konsekwencji służbowych lub prawnych wobec osób odpowiedzialnych za nadzór nad inwestycją?
Planujemy audyt, aby móc od początku ocenić przebieg tej inwestycji. Modernizacja basenu rozpoczęła się w poprzedniej kadencji, a umowę we wrześniu 2023r. podpisywał poprzedni prezes spółki. Inwestycja miała trwać 10 miesięcy. Jednak wiosną 2024 r. rozpoczęły się duże problemy z głównym wykonawcą.
Raport wskazuje, że nie wyegzekwowano przedłużenia gwarancji od firmy Moris. Czy miasto oszacowało, jakie straty mogło to spowodować?
Spółka dokonała analizy kwestii braku przedłużenia zabezpieczenia należytego wykonania przedmiotu umowy na okres 30 dni po terminie realizacji. Z tej analizy wynika, że brak przedłużenia gwarancji nie wpłynął na powiększenie ewentualnej szkody Spółki. Rada nadzorcza ma w tej kwestii odmienne zdanie. Poczekajmy na wyniki audytu.
Dlaczego firma Moris nie została obciążona karami umownymi mimo – jak wskazuje raport – istniejących ku temu podstaw?
SOSiR obciążył firmę MORIS-POLSKA Sp. z o.o. karami umownymi na łączną kwotę ponad 2,6 mln zł. Noty obciążeniowe wystawiono i wysłano 19 grudnia 2025 r.
Jak Pani ocenia podpisanie protokołów odbioru „bez uwag”, mimo wcześniejszych informacji o przeciekach i zarysowaniach niecki basenowej?
Protokoły odbioru częściowego zostały podpisane przez osoby do tego upoważnione, w tym przez Inspektora Nadzoru Inwestorskiego, który na tym etapie robót potwierdzał brak wad. Prezes SOSiR, w toku postępowania kontrolnego prowadzonego przez Radę Nadzorczą, wskazywał, że w datach odbioru roboty objęte protokołami nie miały wad. Te wady miały zostać ujawnione w późniejszym czasie, spółka SOSiR miała podejmować niezwłoczne działania w zakresie ich usunięcia przez wykonawcę robót.
Raport wskazuje na różnicę ponad 344 tys. zł pomiędzy kwotami przekazanymi wykonawcy a płatnościami dla podwykonawcy AQUA. Czy miasto wyjaśniło już tę rozbieżność?
Wskazana kwota nie jest nadpłatą, lecz wynikiem niespójności harmonogramów rzeczowo-finansowych pomiędzy kontraktem SOSiR – MORIS a kontraktem MORIS – AQUA WORLD. Spółka prowadzi wobec MORIS postępowanie wyjaśniające w tej sprawie oraz dochodzi zwrotu wypłaconych kwot na drodze roszczeń regresowych z art. 465 ust. 6 ustawy PZP.
Ile dodatkowych środków będzie potrzebnych na dokończenie remontu basenu i z jakiego źródła mają pochodzić?
Jak Państwo wiecie, jesteśmy po trzecim przetargu i właśnie SOSiR podpisał umowę z wykonawcą. Potrzeba 2,9 mln złotych netto na dokończenie tej inwestycji. Środki pochodzić będą z budżetu gminy.
Czy mieszkańcy mogą liczyć na otwarcie basenu jeszcze w 2026 roku? Jeśli tak, to kiedy realnie?
Niestety nie. Spółka przeprowadziła trzy przetargi, i dopiero trzeci okazał się skuteczny. Otwarcie ofert 21 maja br. pokazało, że najniższa oferta opiewa na kwotę 2,9 mln złotych netto za dokończenie inwestycji. 28 maja Rada Miejska podjęła uchwałę, w wyniki której do spółki trafią potrzebne środki. 19 czerwca Prezes podpisał umowę z nowym wykonawcą, który ma 150 dni na dokończenie inwestycji.
Data oddania basenu do użytku podawana była kilka razy. Ja też, bazując na zapewnieniach poprzedniego wykonawcy, wskazałam konkretny termin. Teraz robić tego nie będę. Poczekam na efekty i będę się z Państwem dzielić informacjami.
Czy miasto planuje alternatywę dla mieszkańców na okres wakacji, np. transport na basen do Kostrzyn nad Odrą?
Tak, podobnie jak w roku ubiegłym, przygotowaliśmy wyjazdy na basen w Kostrzynie. Terminy wyjazdów: 2, 7, 9, 14 i 16 lipca oraz 17, 20, 25 i 27 sierpnia. Zapewniamy darmowy transport oraz bezpłatny wstęp na basen.
Czy jako jednoosobowe zgromadzenie wspólników SOSiR czuje się Pani współodpowiedzialna za obecną sytuację wokół inwestycji?
To ja powołałam prezesa Chusteckiego, więc czuję się współodpowiedzialna za zaistniałą sytuację. Natomiast pewnie w 2023 r. podczas wyłaniania tego wykonawcy nikt nie przypuszczał, że okaże się on tak nierzetelny. Warto wspomnieć, że na początku maja umowę z tą samą firmą na budowę stadionu wartą 50 mln zł zerwała Gmina Wałbrzych, dokładnie z tych samych powodów.
Co chciałaby dziś Pani powiedzieć mieszkańcom, którzy kolejny rok nie będą mogli korzystać z miejskiego basenu?
Podobnie jak mieszkańcy, jestem zawiedziona, że remont basenu potrwa dłużej niż zakładały to plany. Dzisiaj jesteśmy na etapie podpisanej umowy z nowym wykonawcą. Wszyscy czekamy na efekty prac, a ja traktuję inwestycję jako priorytetową.
Dziękuję za rozmowę
Czytaj też: Sara Egwu-James – wywiad ze zwyciężczynią programu The Voice Kids
























