Okratek australijski w lasach koło Ośna Lubuskiego. Fot.G. Kulik
Okratek australijski w lasach koło Ośna Lubuskiego. Fot. G. Kulik

Niecodziennego odkrycia dokonał leśniczy z Leśnictwa Łabędzia Góra, które znajduje się w strukturach Nadleśnictwa Ośno Lubuskie. Podczas codziennego obchodu natrafił na jednego z najbardziej charakterystycznych grzybów występujących w Polsce – okratka australijskiego.

Choć jego nazwa wskazuje na odległą Australię, gatunek od wielu lat można spotkać również w polskich lasach. To grzyb, którego trudno pomylić z jakimkolwiek innym. Po dojrzeniu przypomina czerwone, rozłożyste ramiona lub morską ośmiornicę, dlatego zawsze wzbudza zainteresowanie osób spacerujących po lesie.

Grzyb, który wabi muchy

Okratek australijski wyróżnia się nie tylko swoim wyglądem, ale również sposobem rozsiewania zarodników. Wydziela charakterystyczny, intensywny zapach przypominający rozkładające się mięso. Choć dla człowieka jest on nieprzyjemny, skutecznie przyciąga muchy, które przenoszą zarodniki na kolejne miejsca.

To naturalny mechanizm, dzięki któremu gatunek może się rozprzestrzeniać.

Coraz częściej spotykany w Polsce

Okratek australijski pochodzi z Australii i Tasmanii, jednak od wielu lat występuje również w Europie, w tym w Polsce. Najczęściej pojawia się od lata do jesieni w lasach liściastych i mieszanych, na żyznych glebach oraz w pobliżu rozkładającego się drewna.

Choć nadal jest rzadkością, z roku na rok odnotowuje się coraz więcej jego stanowisk.

📸 Autorem zdjęć jest G. Kulik.

Czytaj też: Ośrodek Geriatrii w Torzymiu. Miejsce, które zmienia spojrzenie na leczenie seniorów