Wiktor Łobaczewski z Ośna Lubuskiego w Kadrze Narodowej – jeszcze niedawno jego sportowym światem była przede wszystkim piłka nożna. Dziś 18-latek ma za sobą Ironmana 70.3 ukończonego poniżej pięciu godzin, Koronę Półmaratonów Polskich, zwycięstwa w zawodach biegowych i triathlonowych, a przed sobą kolejne ogromne wyzwanie. 26 września wystartuje w Mistrzostwach Świata w triathlonie w Pontevedrze w Hiszpanii. Równocześnie rozpoczyna nowy etap edukacji – dostał się do Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Sport towarzyszy Wiktorowi Łobaczewskiemu praktycznie od dziecka. Zaczynał jako sześciolatek i początkowo wcale nie było wiadomo, która dyscyplina okaże się tą najważniejszą.
– Przygodę ze sportem zacząłem w wieku sześciu lat, grając w piłkę nożną oraz w tenisa. Ciężko było łączyć turnieje z meczami, dlatego w wieku 13 lat wybrałem piłkę nożną, przenosząc się do Zielonej Góry – wspomina Wiktor.
Decyzja szybko zaczęła przynosić efekty. Dobre treningi i występy podczas meczów zaowocowały wielokrotnymi powołaniami do kadry województwa lubuskiego.

Z boiska na trasy biegowe
Bieganie szybko przestało być jedynie dodatkiem do wcześniejszych treningów. Wiktor zaczął startować w zawodach, poprawiać wyniki i regularnie stawać na podium.
Jego rekord życiowy na 5 km wynosi 17:24, na 10 km – 37:18, natomiast półmaraton pokonał w czasie 1:19:49.
– Zaczęło się od wygrywania biegów w naszym województwie, a potem podjęcia próby ukończenia Korony Półmaratonów Polskich – opowiada Wiktor.
Ten cel udało mu się zrealizować. 6 września 2026 roku wystartował w swoim piątym półmaratonie, w Wałbrzychu. Nie tylko ukończył cykl, zdobywając Koronę Półmaratonów Polskich, ale również zajął pierwsze miejsce w swojej kategorii.
– Na swoim koncie ma już ogromną liczbę pucharów i medali. To efekt systematycznego treningu, konsekwencji i ogromnej determinacji – podkreśla mama Wiktora.
Pływanie, rower i pomysł na triathlon
Na początku 2026 roku w sportowym życiu Wiktora pojawiły się dwie kolejne dyscypliny – jazda na rowerze i pływanie. W połączeniu z bieganiem odpowiedź nasuwała się sama: triathlon.
– Bardzo polubiłem jazdę na rowerze i pływanie, dlatego pomyślałem: dlaczego nie spróbować triathlonu? – mówi.
To, co początkowo było kolejnym sportowym wyzwaniem, bardzo szybko zamieniło się w coś znacznie poważniejszego.
Wiktor wystartował m.in. na dystansie 1/4 Ironmana w Międzychodzie, gdzie wygrał kategorię M18-24.

Cel, który wydawał się niemożliwy
18-latek postawił sobie następnie poprzeczkę jeszcze wyżej: chciał ukończyć Ironman 70.3 w Gdyni w czasie poniżej pięciu godzin.
– Postawiłem sobie za cel coś, co jeszcze niedawno wydawało mi się niemożliwe: jeden z najcięższych wyścigów na świecie. Właśnie dlatego trzeba stawiać sobie cele. Chciałem ukończyć Ironman 70.3 w Gdyni poniżej pięciu godzin -mówi Wiktor.
Cel osiągnął. Linię mety przekroczył z wynikiem 4:53:21.
Sukces jest tym większy, że w marcu Wiktor skończył dopiero 18 lat i był najmłodszym uczestnikiem zawodów.
– Jeszcze kilka miesięcy wcześniej dopiero rozpoczynał swoją przygodę z triathlonem. Połączenie pływania, jazdy na rowerze i biegania wymaga ogromnej wytrzymałości, systematyczności i odporności psychicznej. Tym bardziej jesteśmy dumni z tego, jak szybko zaczął osiągać bardzo dobre wyniki – mówi Marta Łobaczewska.

Wiktor Łobaczewski w Kadrze Narodowej. Teraz czas na Mistrzostwa Świata
Kolejne starty przyniosły rezultat, o którym na początku przygody z triathlonem trudno było nawet myśleć.
Wiktor Łobaczewski zakwalifikował się do Kadry Narodowej w triathlonie i będzie reprezentował Polskę podczas Mistrzostw Świata na dystansie olimpijskim, które odbędą się 26 września w Pontevedrze w Hiszpanii.
– Uzyskany wynik i zwycięstwo pozwoliły mi zakwalifikować się na Mistrzostwa Świata na dystansie olimpijskim w triathlonie oraz otrzymać powołanie do Kadry Narodowej – mówi Wiktor.

Dla jego mamy to jeden z najważniejszych momentów w dotychczasowej sportowej historii syna.
– Kilka miesięcy intensywnego treningu, starty w zawodach i kolejne miejsca na podium przyniosły rezultat, którego trudno było się spodziewać na początku tej sportowej drogi. Wiktor zakwalifikował się do Kadry Narodowej i będzie reprezentował Polskę podczas Mistrzostw Świata w Hiszpanii. To ogromny sukces i potwierdzenie, że konsekwencja, pracowitość oraz odwaga w stawianiu sobie ambitnych celów mogą prowadzić naprawdę daleko – podkreśla Marta Łobaczewska.

Sport na wysokim poziomie i studia w SGH
W przypadku Wiktora imponująca jest nie tylko lista sportowych osiągnięć. 18-latek równolegle konsekwentnie realizuje swoje plany związane z edukacją.
Dostał się do Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, gdzie od października rozpocznie studia. To kierunek zgodny z jego zainteresowaniami ekonomią i biznesem.
– W pewnym momencie musiał wybrać, czy chce iść mocniej w kierunku kariery piłkarskiej, czy skoncentrować się na nauce. Wybrał edukację, ale jak widać, sportu wcale nie zostawił. Dziś potrafi łączyć dwa bardzo wymagające światy: ambitną edukację i sport na niezwykle wysokim poziomie – mówi dumna mama.
Droga Wiktora Łobaczewskiego od sześciolatka grającego w piłkę i tenisa, przez zawodnika powoływanego do kadry województwa lubuskiego, aż po biegacza i triathlonistę reprezentującego Polskę pokazuje, jak wiele może zmienić się w sportowym życiu w stosunkowo krótkim czasie.
Sam Wiktor nie zamierza jednak na tym poprzestać. Przed nim już za kilka dni jedno z największych wyzwań dotychczasowej kariery – start z orzełkiem na piersi podczas Mistrzostw Świata w Hiszpanii. Później rozpocznie studia w Warszawie i – wszystko na to wskazuje – wyznaczy sobie kolejne sportowe cele.
Bo jeśli ostatni rok czegoś go nauczył, to właśnie tego, że warto stawiać sobie wyzwania, nawet jeśli początkowo wydają się niemożliwe.










Czytaj też: Karina Lubecka z sukcesami na OTK w Pobiedziskach. Udany występ młodej tenisistki
























