Fot. NOSG w Świecku
Fot. NOSG w Świecku

Kradzieże wykrywane w Świecku podczas tymczasowej kontroli granicznej zakończyły się odzyskaniem dwóch samochodów skradzionych w Niemczech. Funkcjonariusze Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali Volkswagena Caddy oraz Renault. Łączną wartość pojazdów oszacowano na około 100 tys. zł.

Do obu zdarzeń doszło w ostatnich dniach podczas tymczasowej kontroli granicznej. Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Słubicach, pełniący służbę w Świecku, zatrzymali na kierunku wjazdowym do Polski dwa samochody pochodzące z kradzieży.

Volkswagen Caddy uruchomiony za pomocą „łamaka”

Pierwszy samochód zatrzymano 16 września. Funkcjonariusze skontrolowali Volkswagena Caddy. Podczas sprawdzania pojazdu okazało się, że samochód nie został uruchomiony za pomocą oryginalnego kluczyka. Wykorzystano do tego tzw. łamak.

Dalsze sprawdzenia potwierdziły, że Volkswagen został skradziony na terenie Niemiec. Za kierownicą samochodu siedział 32-letni mężczyzna. Jak ustalili funkcjonariusze, nie posiadał on również uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Renault z wybitą szybą i podrobionymi tablicami

Do kolejnego zatrzymania doszło 19 września. Tym razem funkcjonariusze Straży Granicznej skontrolowali osobowego Renault. Ich uwagę zwróciła m.in. wybita szyba w tylnych drzwiach samochodu.

Po dokładnym sprawdzeniu pojazdu ustalono, że został on uruchomiony przy użyciu podrobionego kluczyka. To jednak nie wszystko. Znajdujące się na Renault tablice rejestracyjne były podrobione na wzór oryginalnych.

Sprawdzenie samochodu w dostępnych systemach potwierdziło, że również ten pojazd został wcześniej skradziony w Niemczech.

Samochody warte około 100 tys. zł

Obaj mężczyźni podejrzani o kradzieże pojazdów, po zakończeniu czynności prowadzonych przez Straż Graniczną, zostali przekazani słubickim policjantom.

Łączną wartość dwóch zatrzymanych i odzyskanych samochodów oszacowano na około 100 tys. zł.

Czytaj też: Skradzione Porsche jechało w stronę Polski. 35-letni Polak zatrzymany po akcji z policyjnym śmigłowcem