„Językowe Skrzydła” szukają sponsorów, którzy pomogą sfinansować roczną naukę języka angielskiego dla dzieci z Gminy Słubice. Pierwsze dzieci są już w programie – to troje uczniów Szkoły Podstawowej nr 1 w Słubicach. Trwa także kwalifikacja uczniów ze szkół nr 2 i 3. Pomysłodawczyni inicjatywy może z własnych środków ufundować cztery stypendia. Dzieci, które potrzebują takiego wsparcia, jest jednak znacznie więcej.
Program „Językowe Skrzydła” został objęty patronatem Gminy Słubice. Realizuje go szkoła językowa ALEX we współpracy z Fundacją EDURELA.
Inicjatywa skierowana jest do uczniów klas 1–5 szkół podstawowych z terenu Gminy Słubice, którzy ze względu na sytuację materialną, rodzinną lub inne okoliczności mają ograniczony dostęp do dodatkowej edukacji językowej.
Troje dzieci już otrzymało swoje „Językowe Skrzydła”
Program nie jest już tylko pomysłem na przyszłość. Pierwsze dzieci zostały do niego zakwalifikowane.
– Mamy już w programie trójkę dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 1. Jesteśmy w trakcie poziomowania i kwalifikacji dzieci ze szkół numer 2 i 3. Szkoła zasponsoruje cztery stypendia, a dzieci z potrzebami jest dużo więcej – mówi Aleksandra Michalska, inicjatorka „Językowych Skrzydeł”.
I właśnie dlatego potrzebni są kolejni partnerzy. Każda firma czy przedsiębiorca, który zdecyduje się dołączyć do inicjatywy, może pomóc w objęciu programem następnego dziecka.
Pełne roczne stypendium ma wartość 4900 zł. Partner może ufundować całe stypendium lub włączyć się we współfinansowanie kolejnego miejsca.
Ważna rola szkolnych pedagogów i psychologów
Bardzo istotną rolę w programie odgrywają osoby, które na co dzień pracują z dziećmi i znają ich sytuację. Szczególnie duże zaangażowanie wykazały pedagożki i psycholożki ze szkół podstawowych nr 1 i 2 w Słubicach.
To dzięki ich pomocy możliwe było dotarcie do dzieci, dla których takie stypendium może być rzeczywistą szansą na uczestnictwo w dodatkowej edukacji.
– Panie pedagog i psycholog ze szkół numer 1 i 2 bardzo się zaangażowały i były niezwykle pomocne w dotarciu do właściwych kandydatów – podkreśla Aleksandra Michalska.
Takie rozwiązanie ma również ważny wymiar społeczny. To osoby pracujące bezpośrednio z uczniami pomagają wskazać dzieci potrzebujące wsparcia. Rodziny nie muszą zgłaszać się do szkoły językowej z dokumentami potwierdzającymi swoją sytuację finansową.
ALEX nie prowadzi samodzielnej oceny sytuacji materialnej rodzin i nie wymaga przedstawiania dokumentacji dotyczącej ich dochodów.
Cztery stypendia to dopiero początek
Aleksandra Michalska deklaruje sfinansowanie czterech stypendiów. Potrzeby, które ujawniły się już podczas pierwszych rozmów ze szkołami, są jednak znacznie większe.
Dlatego teraz najważniejszym zadaniem jest znalezienie lokalnych firm, przedsiębiorców i innych partnerów, którzy zechcą pomóc kolejnym dzieciom.
– Celem projektu jest umożliwienie dzieciom z naszej gminy, które z różnych względów mają ograniczony dostęp do dodatkowej edukacji językowej, udziału w pełnym, rocznym kursie języka angielskiego. Pierwsze stypendia finansujemy jako ALEX, a kolejnym krokiem jest zaproszenie do projektu lokalnych przedsiębiorców, którzy będą mogli zostać fundatorami kolejnych „Językowych Skrzydeł” – mówi Aleksandra Michalska.
Im więcej partnerów uda się pozyskać, tym większej liczbie dzieci będzie można zaproponować udział w programie.
Stypendysta będzie takim samym uczniem jak pozostali
Dziecko zakwalifikowane do programu otrzymuje pełne roczne stypendium językowe. Nie są to osobne czy okrojone zajęcia przygotowane specjalnie dla stypendystów.
Dzieci uczestniczą w regularnych kursach razem z pozostałymi uczniami, korzystają z programu, materiałów oraz wsparcia edukacyjnego na takich samych zasadach jak inni kursanci.
Jednym z głównych założeń programu jest bowiem to, aby pomoc nie wiązała się ze stygmatyzowaniem dziecka ze względu na sytuację finansową czy rodzinną.
Potrzebujących dzieci jest więcej. Teraz potrzebni są ludzie, którzy zechcą pomóc
Pierwsza trójka dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 1 jest już w programie. Kolejni uczniowie przechodzą proces kwalifikacji i określania poziomu znajomości języka.
Jednocześnie już na tym etapie widać, że cztery stypendia finansowane przez inicjatorkę nie wystarczą, aby odpowiedzieć na wszystkie zgłoszone potrzeby.
Dlatego „Językowe Skrzydła” mają teraz przede wszystkim dotrzeć do lokalnego biznesu. Nie chodzi o promocję konkretnej firmy, ale o stworzenie mechanizmu, dzięki któremu przedsiębiorcy z regionu mogą bezpośrednio pomóc dzieciom w dostępie do dodatkowej edukacji.
Jedno ufundowane stypendium oznacza dla jednego dziecka cały rok nauki języka angielskiego. Jeśli do programu dołączą kolejni fundatorzy, „Językowe Skrzydła” będzie mogło otrzymać więcej dzieci z Gminy Słubice.
























