fbpx
Home Aktualności Traperka, Zielicha, Szamanka – tak nazywają Marię Czerwińską z Ośna Lubuskiego.

Traperka, Zielicha, Szamanka – tak nazywają Marię Czerwińską z Ośna Lubuskiego.

by Gabrysia Farbotko
Maria Czerwińska

Nasza dzisiejsza bohaterka udowadnia, że będąc kobietą aktywną zawodowo, mając mnóstwo obowiązków, w tym też będąc ukochaną mamą i babcią można, a nawet trzeba znaleźć czas na odkrywanie swoich pasji i bycie aktywną. Poznajmy Marię Czerwińską od trzydziestu siedmiu lat mieszankę Ośna Lubuskiego.

Jeśli mają Państwo ochotę odpocząć od zgiełku codzienności, to historia naszej bohaterki pozwoli na moment przenieść się na łono natury, choćby tej w wyobraźni. Nasza bohaterka stworzyła przepiękny ogród, przemierza samotnie najdziksze ostępy leśne maszerując niekiedy po 30 kilometrów, a wszystko po to, żeby podziwiać i fotografować przyrodę! W tej drobnej kobiecie drzemie ogrom pasji i miłości do przyrody. Już, jako dziecko, jeździła z nieżyjącym tatą Nikodemem… na ryby!

– To były chwile bezcenne. Czas, który ja całym sercem uwielbiałam. To ojciec zaszczepił we mnie miłość do natury, lasu, przyrody. To dzięki tym wyprawom tak bardzo dziś uwielbiam piesze wycieczki i wędkowanie – mówi pani Maria.

Zacznijmy od wędkowania. Być może to nie jest typowe hobby dla kobiety, ale nasza bohaterka uważa, że nie ma czegoś takiego jak „to nie jest dla mnie”, czy „tego kobiecie nie wypada”.

tisachlerei aus słubice bietet ihnen terrassen, carports, saunas produktion und montage +4915163520291 (91×50 mm) (90×50 mm) (112×87 cm) (210×105 px) — kopia

– Wędkować wypada jak najbardziej. Uwielbiam łowić ryby, choć za ich jedzeniem już nie przepadam. Większość złapanych przeze mnie okazów wypuszczam z powrotem do wody. Pomimo tego, iż wędkuję przez niemal całe moje życie nie mam serca zabijać te złowione – mówi pani Marysia.

Fot. Maria Czerwińska (5)

A jakimi złapanymi przez siebie okazami może pochwalić się kobieta?

– Ogólnie nastawiam się na drapieżniki, takie jak szczupaki, węgorze, okonie, ale każda ryba daje mnóstwo satysfakcji, karp, amur czy leszcz, a nawet mała płotka cieszą tak samo. Największy okaz to sum mający 110 cm i ważący 10 kilo, amur 9kg i 8 kg. Poradziłam sobie z nim sama, ale muszę przyznać, że łatwo nie było. Tak naprawdę wędkowanie, to tylko pretekst żeby posiedzieć nad wodą, wsłuchać się w śpiew ptaków, podglądać owady, żaby, zaskrońce – opowiada.

Wędkarze to jej kumple

Jest tyle piękna wokół nas, że nie sposób spocząć i skupić się tylko na wędkowaniu. A jak nasza bohaterka odnajduje się w gronie mężczyzn wędkarzy?

– Oj to są moi kumple! Znam wszystkich z naszego ośnianskiego koła. Czasami poratują zanętą, haczykiem, powiedzą czy coś bierze czy nie, a czasem pomagam im na przykład przy łowieniu dużej ryby. Mogę pochwalić się tym, że pomogłam koledze przy holowaniu amura, który miał długość ok. 105 cm i ważył 20kg .Sam pewnie poniósłby fiasko -mówi kobieta. 

tisachlerei aus słubice bietet ihnen terrassen, carports, saunas produktion und montage +4915163520291 (91×50 mm) (90×50 mm) (112×87 cm) (210×105 px) — kopia

Prezes koła pan Andrzej Krych powiedział nam, że pani Maria jest najdłuższą stażem członkinią Koła PZW w Ośnie Lubuskim.

– Mam to szczęście, że mieszkam w miejscowości otoczonej pięknymi jeziorami. Okoliczności przyrody są tutaj bezcenne i choć mogłabym spędzać w lesie cały mój wolny czas, to bywały też chwile grozy, kiedy wręcz z niego uciekałam – relacjonuje przygodę pani Maria. – Któregoś razu po zmroku zwijałam wędki i usłyszałam odgłosy wilków. Wystraszyłam się nie na żarty, od tamtej pory staram się wracać do domu jeszcze za dnia, chociaż różnie to bywa ale ogólnie staram się nie ryzykować zwłaszcza, że o zmierzchu zaczyna pracować wyobraźnia, nawet konary, czy zarośla imitują wówczas najstraszniejsze stwory… – śmieje się.

tisachlerei aus słubice bietet ihnen terrassen, carports, saunas produktion und montage +4915163520291 (91×50 mm) (90×50 mm) (112×87 cm) (210×105 px) — kopia

Pani Marysia oprócz wędkowania uwielbia piesze wędrówki. Bywa tak, że spaceruję po 20 albo 30 kilometrów w dzikich ostępach leśnych. Przeszła chyba wszystkie okoliczne lasy, bagna, uroczyska, zagajniki…

– To, co wydaje mi się ładne, godne upamiętnienia, ciekawe, czy chronione – fotografuje. Czasami udostępniam na zaprzyjaźnionych grupach społecznościowych, wśród ludzi z podobnymi zainteresowaniami. Zawsze szukam przy tym informacji, jeśli uda mi się sfotografować rzadki okaz ptaka, grzyba albo roślinę, o której nie mam pojęcia. Ta ciekawość jest bardzo motywująca do dalszych poszukiwań i odkryć – opowiada kobieta. – To jest także skarbnica wiedzy dla mnie samej, bo pozwala mi na zgłębianie nazw i zastosowania niektórych roślin.

tisachlerei aus słubice bietet ihnen terrassen, carports, saunas produktion und montage +4915163520291 (91×50 mm) (90×50 mm) (112×87 cm) (210×105 px) — kopia

Fot. Maria Czerwińska (40)

Ogród z kwiatami, łąką, owadami.
Zagląda też lis, sarenka i dzięcioł

W okresie wiosenno- letnim pani Maria niemal cały swój wolny czas poświęca na uprawę imponującego ogrodu.

– Mam cztery działki przylegające do siebie, stworzyłam tam maleńki las, moją enklawę do odpoczynku i zbierania myśli. W moim ogrodzie rosną przeróżne drzewa iglaste, sosny, tuje, krzewy, w tym piękna kalina i bez. Z kwiatów cieszą oczy m.in cudowne piwonie, malwy, róże, jest łąka kwietna dla pszczół i całej rzeszy owadów. Nie sposób wymienić wszystkich gatunków roślin. Ale warto dodać, że mam zaprzyjaźnionego lisa i sarenkę, które bardzo chętnie odwiedzają mnie i mój ogród. Wspomniana sarenka wczesną wiosną uwielbia podjadać pąki tulipanów! Jest też całe mnóstwo ptaków takich jak raniuszki, rudziki, sikorki, wróble, dzwońce, mazurki – cieszy się pani Marysia. 

tisachlerei aus słubice bietet ihnen terrassen, carports, saunas produktion und montage +4915163520291 (91×50 mm) (90×50 mm) (112×87 cm) (210×105 px) — kopia

Stałym mieszkańcem jej ogrodu jest też dzięcioł duży, którego kuszą szyszki jodłowe.

Zielicha, Szamanka i Traperka

Miłość do przyrody pozwala naszej bohaterce odpocząć po pracy, którą wykonuje. Na co dzień  pracuje w Ośrodku Pomocy Społecznej w Ośnie Lubuskim.

– Praca z drugim człowiekiem daje mnóstwo radości i satysfakcji, ale jest też momentami bardzo obciążaja. Nie sposób przechodzić obojętnie wobec ludzkich dramatów i problemów, dlatego wyjście do lasu, nad wodę czy do ogrodu sprawia, że mogę odpocząć, nabrać dystansu i przewietrzyć moje myśli mówi nam pasjonatka przyrody – mówi pani Marysia. – Każdemu polecam taki rodzaj aktywności, ja czasem potrafię zostawić moje obowiązki domowe, wziąć plecak, aparat i iść w stronę lasu i nieważna jest pogoda. Las koi, las wyzwala pozytywną energię, wycisza, sprzyja medytacji, uwalnia modlitwę… szczerą bez zahamowań.

whatsapp image 2021 10 19 at 08.06.10

Podczas wędrówek pani Marysia stosuje metodę przytulania się do pni drzew, jak zaznacza, czerpie z nich energię, oddycha żywiczną wonią wzmacniając w ten sposób swój układ odpornościowy. Mało tego, przez wiele lat poznawała tajniki zielarstwa, zna wiele ziół, z których robi smaczne herbatki.

– Mówią na mnie Zielicha, Szamanka, Traperka. Zbieram dary lasu grzyby, jagody, owoce dzikiej róży, bzu, derenia. Trzy lata temu odkryłam wspaniałą miejscówkę z dereniem. Z darów lasu wytwarzam soki, konfitury, nalewki. Szczerze, nie wyobrażam sobie tygodnia bez obcowania z naturą, z lasem. On jest dla mnie, jak powietrze wiosną, latem, zimą i jesienią, z ogrodem, z „moimi” jeziorami. Zachęcam każdego do tego typu aktywności, a jak ktoś ma ochotę, to zapraszam do wspólnego wędkowania i spacerowania.

A my zachęcamy Państwa do obejrzenia galerii zdjęć, autorstwa Pani Marii i cieszenia się tak pięknie sfotografowaną przyrodą.

tisachlerei aus słubice bietet ihnen terrassen, carports, saunas produktion und montage +4915163520291 (91×50 mm) (90×50 mm) (112×87 cm) (210×105 px) — kopia
whatsapp image 2021 10 19 at 08.06.10

You may also like

Leave a Comment

Podcast Słubice