Spłonął wymarzony dom rodziny z Maczkowa. Biegły stwierdził podpalenie

„Mamusiu, to będzie mój pokój…” Dziś po pożarze zostały tylko zgliszcza i pytanie: dlaczego ktoś im to zrobił?

Jeszcze kilka dni temu odliczali czas do jednego z najszczęśliwszych momentów w swoim życiu. Następnego dnia rano miały zostać wylane posadzki. Do końca roku planowali wprowadzić się do własnego domu – miejsca, na które pracowali przez 15 lat. Dziś stoją przed pogorzeliskiem. Justyna Tomaszewicz, rozmawiając z dziennikarką portalu, co chwilę przerywa. Milknie. W oczach pojawiają